In Attack
dla telefonu Sony Ericsson
Kod: R1663732NUV
Aby otrzymać dzwonki EMS In Attack - Clubbasse wyślij sms o treści R1663732NUV pod numer 7228
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:R1663732NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).

Usługa dzwonki EMS dostępna na telefony Alcatel: Z800i, Z710i, Z610i, Z558i, Z550i, Z530i, Z525i, Z520i, Z500i, Z310, Z300i, Z1010i, W950i, W910i, W900i, W880i, W850i, W830i, W810i, W800i, W710i, W700i, W660i, W610i, W600i, W580i, W550i, W300i, W200i, V800i, V630, V600i, T650i, T637, T630, T628, T620, T618, T616, T610, T310, T306, T300, T230, T100, S710i, S700i, S500i, P990i, P1i, M600i, K850i, K810, K800i, K790i, K770i, K750i, K700i, K610i, K608i, K600i, K550i, K530i, K510i, K508i, K506i, K500i, K320i, K310i, K300i, J300i, J230i, J220i, J210i, J200i, F500i, D750i,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Spałaś w trumnie snem własnym, tak cicho, po bosku, Nie wiem, czy wszystkich naraz pozbawiona trosk? W śmierci taka zdrobniała, niby lalka z wosku... Kocham ten ubożuchny, ten zbolały wosk! Trup jest zawsze samotny! Sam na sam z otchłanią!... A właśnie ja - Twój brat - Suknię Tobie sprawiłem za dużą i tanią, Suknię - na tamten świat! W każdym zgonie tkwi zbrodnia, co snem się powleka. Chociaż zbrodniarza brak... Wszyscy winni są śmierci każdego człowieka! O, tak! Na pewno - tak! Winnych wskazać potrafię!... I nikt się nie broni!... I ten - i ta - i ów!... I ja sam! Ja - najbardziej, choć wiem, że i oni! I ja - i oni znów... Wina wszystkich naokół - milcząca, zbiorowa, A my mówimy: los! Niech od złego Bóg żywych i zmarłych zachowa! Módlmy się o to w głos! Tak się lękam, że jesteś wciąż głodna i chora, Że złą otrzymam wieść - I że przyjdziesz zza grobu któregoś wieczora I szepniesz: "Daj mi jeść!" I cóż wtedy odpowiem? Nic mówić nie trzeba!... Niech mówi za mnie - Bóg! Siostro! Już w całym świecie nie ma tego chleba, Co by Cię karmić mógł! Trumna twoja spoczęła w ciężarowym wozie, Pamiętam nudny wóz. A była niedorzeczność i drwina w tej zgrozie! I był nieludzki mus! Bałem się, że Cię żywcem oddamy mogile W złym, letargicznym śnie. I ktoś wtargnął do wozu i rzekł, że się mylę, I uspokoił mnie. Czekałem, aż wóz ruszy, by wlec Cię do miasta... W skwar słońca skrzypnął wóz. Drgnęła trumna, a była godzina dwunasta. Żelazny zagrzmiał kłus!... I sam nagle w tym słońcu musiałem pozostać. Patrzyłem szynom w ślad... Świat się zmniejszył na zawsze o twą drobną postać, I zmalał cały świat! I myśl wątła do mojej wsnuła się żałoby, Niby pajęcza nić, Myśl, że nie ma na świecie tak drogiej osoby, Bez której nie można żyć! Noc, przy zmarłych spędzona nazywa się - pusta! Brak tego, o kim łkasz... Zgniją oczy - i wyraz tych oczu - i usta. Śmierć patrzy w kość, nie w twarz!... Wiem, że gnijesz nabożnie i że wśród ciemnoty Pośmiertny dźwigasz krzyż. Lecz nie śmiem do podziemnej zaglądać Golgoty, By sprawdzić, jak tam spisz? Trup trzeźwieje - wyzuty z krwi i upojenia! Już złudzeń - ani krzty! A może Bóg omija twój zgręz bez imienia I nie wie, że to - Ty? Boże, odlatujący w obce dla nas strony, Powstrzymaj odlot swój - I tul z płaczem do piersi ten wiecznie krzywdzony, Wierzący w Ciebie gnój! --