sex anal cipka erotyka porno pozycja członek pozycje penis seks numerek bzykanie cipa erotyczne cipki stosunek rżnięcie kochać się kopulacja sex analny
dla telefonu Siemens
Kod: MV3271550NUV
Aby otrzymać filmy - wyślij sms o treści MV3271550NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:MV3271550NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa filmy dostępna na telefony Alcatel: U15, SXG75, SX1, SP65, SL75, SL65, S75, S65, M65, CXT70, CX75, CX65, C75,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Ruinom podobne serce moje - ruinom ogromnym i bezkształtnym. Mrok otulił rany moje, po lazurowych wschodach prowadzi mię zaduma w gwiazdy. Orionie - bracie mój - w purpurowym zarzewiu wulkanów czytający księgę przeznaczeń - i Ty, siostro moja, Andromedo, przykuta do skał - i Ty, łamiąca dłonie Kassjopeo, której córę wzięło na pożarcie złe bóstwo - miłość - i Ty, Perseuszu, coś ujarzmił obłąkane loty swojej wyobraźni - i Ty, Liro - i Ty, Orle - i Ty najbliższa nam grzywo Centaura - - - o gwiazdy magowie, składający hołd wiekuistemu Sercu! wzmocnijcie chlebem aniołów mnie - najciemniejszego z tułaczów po otchłani. Męczennicy, których krew użyźnia bryłę ziemi - dziewice, niewinniejsze od lilij - młodzieńcy, dzielniejsi od posągów - rozżarzcie serce moje w trybularz wonności. I wy, Geniusze, tworzący wszechład - ogień - wodę - powietrze i ziemię - eter - gwiazdy i przeznaczenie gwiazd - świeczniki boże siedmioramienne - skrysztalcie mię w klejnot wiedzy, na czarny węgiel rzućcie iskrę objawień. Aniołowie - otom dzwon zaryty w piasku, - na wysokich górach postawcie mię braciszkowie moi, abym dolinom opętanym w mroku zwiastował Ducha Pocieszyciela. O ruiny serca mego, ogromne i bezkształtne w mroku - poryte wąwozami cieniów, które nie wiem dokąd zawiodą - pełne więzień i klatek na potwory, łańcuchów - pordzewiałych od krwi i od łez - - - Czarodzieje filtrują jady w przysionkach mych - handlarze brązu rozkopują łono moje - niewolnice kupczą wdziękiem Afrodyty - dumna młodzież rozpędza rydwany dokoła cyprysowych alej - lecz łasice gryzą się w ciemnościach, a świerszcze sykają nad upadkiem - i tylko gwiazdy wświecają się w sznur obłąkanych nieskończonością okien - a niebiosa rozwinęły się nade mną jako szafirowe żagle. O przedwieczne rodzeństwo - aniołowie, geniusze i święci - dźwignijcie księżyc z fali morza zamarzłego - niechaj cyprysy moje napełni szmerami proroctw. W ciemności schodzi duch mój - w ciemności roztęczone od szronu gwiazd - łyskające kopułą czarodziejskiego zamku, gdzie białe rumaki strącane są w głuche jeziora - a w fosforycznych grotach ucztują widma potępionych. Tysiącoletnie drzewa rozpaczy nurzają się w lodowych zatorach, płyną szeleszcząc ku bezdennym wirom - nad mglistym wyżłobionym lejem Anioł śmierci waży się w krwawym płomieniu, niby dogorywająca na wieży latarnia. Stało się - zapadły pode mną niebiosa - kępa kwiatów pod stopą kamiennego olbrzyma i mrok zgęstniał dokoła. A nad głębiami Duch - gasi gwiazdy - i rozżarza wizje, świetniejsze od gwiazd. --