kwiat kwiaty kwiatek roślina rośliny kwiatki
dla telefonu Sendo
Kod: B3309344NUV
Aby otrzymać kolorowe tapety - wyślij sms o treści B3309344NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:B3309344NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe tapety dostępna na telefony Sendo: X, SV663, S600, M570,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Świat zawisnął na liczbie jak na belce dźwigara! W każdej linie - krzyk pręży się czyjś! Tylko nas tylko nas jak bezcenne cygara zatrzasnęli w szkatułkach bez wyjść! Tylko nas tylko nas krągłogłowych i białych jak żyjące odsetki ich rent zatrzasnęli jak w sejfach swoich kas ogniotrwałych w czarnych domach tłuc głową o pręt! Dzień przysyła nam co dzień noc przemądrą znachorkę Z wąskich palców tchnie słodycz i chłód - - Gdzieś za ścianą ćmią miasta czarnych tłumów machorkę w fajkach fabryk warsztatów i hut Długo człowiek na popiół w nich się zwęglał i błyszczał Skargą dymu do nieba się piął - - Suchym kaszlem gwałtownym i chrapliwym jak wystrzał przyjdzie kiedyś wykasłać go z krwią! We snach skaczą jak szczury ręce chwytne i krewkie w deszczu weksli banknotów i kart Wszystkie rzeczy na świecie mają szorstką podszewkę z naszej krzywdy rapatej jak part Armia, mrówek nam wszechświat na atomy rozkradła poznaczyła je: który i czyj - - W naszych skrzętnych mrowiskach nasze domy-widziadła będą sterczeć już zawsze jak kij Za oknami nam huczy wieczny odpływ i przypływ szumem kropel namolnym i złym Żmudny kadryl bezmyślny lat przestępnych i zwykłych był łańcuchem jesieni i zim Kiedyż wreszcie na syren zachrypniętych skowronkach sfrunie wiosna dla wszystkich na świat? Na Pawiakach w Brygidkach po Łukiszkach na Wronkach my czekamy czekamy od lat! Przyjdzie dzień twój - o tłumie! i przegródki dni martwych runą dane na twardy żer łbom Wypłyniemy na falach twoich ramion i bar twych - sześć tysięcy Alainów Gerbault! Będzie w górze nad nami migot źrenic jak w lustrze - - trzask łamiących się lodów i form Po cieśninach zatokach z najludniejszych w najpustsze będzie ciskał i huśtał nas sztorm Przyjdzie czas przyjdzie czas szale wagi się chybną Jeszcze rok jeszcze dzień jeszcze pół - - Może nam właśnie nam być tą kroplą niechybną Co ciężarem przeważy ją w dół - - W wrzawie obcych protestów w zgiełku słów byle o czem zagłuszając ich nicość i czczość skrwawionymi rękami w czarne ściany łomocem: O - otwórzcie! Otwórzcie! Już dość! --