(Everything I Do) I Do It for You
dla telefonu Samsung
Kod: SA2279958NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki (Everything I Do) I Do It for You - Bryan Adams wyślij sms o treści SA2279958NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:SA2279958NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Samsung: ZV60, ZV40, ZV30, ZV10, ZM60, Z720, Z630, Z560, Z540, Z510, Z500, Z400, Z370, Z330, Z300, Z240, Z230, Z220, Z170, Z150, Z140, Z130, Z110, Z107, Z105, Z100, X830, X820, X810, X800, X700, X680, X670, X660, X650, X640, X630, X620, X610, X600, X540, X530, X520, X510, X500, X497, X495, X490, X481, X480, X475, X461, X460, X450, X430, X400, X300, X210, X200, X160, X140, X120, X105, X100, V205, V200, V100, U700, U600, U300, U100, T809, T700, T400, T100, S500i, S500, S300, S200, S105, S100, P920, P910, P900, P850, P730, P510, P408, P400, P310, P300, P207, P200, P100, N620, N600, M600, M300, L760, J600, I750, I600, I300, G600, F300, E910, E900, E890, E880, E870, E860, E850, E840, E820, E810, E808, E800, E790, E780, E770, E760, E740, E730, E720, E715, E710, E700, E690, E640, E638, E635, E630, E610, E600, E570, E530, E510, E500, E490, E420, E400, E390, E380, E370, E360, E350, E340, E335, E330, E315, E310, E300, E250, E210, E200, E105, E100, D900, D840, D830, D820, D807, D800, D720, D600, D520, D510, D508, D500, D415, D410, C520, C300, C260, C250, C240, C230, C225, C210, C200, C170, C140, C130, C110, C100, A800,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
W przejrzystych oczach powietrza stać trzeba i patrzeć w twarz chmurom zwinietym z oddali i krajobrazom nieba zmienionym jak migot fal, ujęty w kamienne brzegi. Horyzont rzucony w krąg, brzeg nasycony sino, rysuje koło ziemi, granicę ludzkim stopom złudną, kłamiącą spojrzeniu, bo skraj ostateczny nieba tu oczom spływa na ziemię jak wbity w skałę fundament, tam innym oczom podnosi, nad czołem wisi sklepieniem i inny zakreśla krąg. Każdy nasz krok i ruch łamie okręgi nieba, kolumny wsparte o ziemię, i mąci bezkarnie oczy powietrza, zmrużone badawczo. A może to wszystko jest złudą, snem jeszcze nie przebudzonym, w którym dziwadła i kształty, jak wiatrem na brzeg przygnane, uchodzą w głąb oczu i straszą, a potem z falą snu Spływają. Ujęci w brzegi ciała budzimy się nagle i tylko noc, noc naokół. I wiatr okiennice rwie... Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca i sen za życie wziąć, obrazem utkanym z mgły wierzyć, jak gdyby były wykute z kamienia i brązu, za rzeczywiste brać kształt i ułamek kształtu, niedokończenie ruchu, czyjś współurwany głos, wiszący w powietrzu krok, współprzechylenie piersi, fragmenty imion i nazw, szczątki roztkanych form, i trzeba po ścieżkach iść, choćby powietrzem wiodły, ufając obrazom kamieni, jakby naprawdę były ciosanym z piaskowca brukiem, wbitym w powierzchnię ulic. Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca i śnionym powietrzem oddychać, i miłość i śmierć znać ze snu, i śnioną orać ziemię, budować nazwy na mgle, domy, drapacze chmur, nie patrząc, że lada podmuch rozkłębi i rozrzuci obrazy nierzeczywiste. Ostrożnie trzeba iść, by stopą nie zdeptać kształtu, tręką nie przebić muru, ulic podmuchem nie skłębić i napowietrznej budowli nie zwalić silnym oddechem. Jeżeli ziemia jest snem, to trzeba dośnić do końca, choć coraz cięższy sen, gdy formy nierealne kłębi od spodu dmący wiatr i rozwiewa w chmury, a śnione powietrze uchodzi i staje się coraz bledsze, i barwy miękną, ciepleją, płowieją jak akwarele, i coraz trudniej iść, i być aktorem snu. A kiedy wyrwany jęk ust lub ręki ruch niecierpliwy rozwieje w połowie sen i dekoracje zburzy - więc to jest przebudzenie? Oczom spojrzenia niezwykłym ziemia porosła rośliną i wyłożona kamieniem i szare domy czynszowe, jakby sklejone z tektury, i księżyc wycięty z papieru na sztucznym schyleniu nieba - wszystko wyda się snem lub z płutna zdjętym obrazem. Ale już walki nie trzeba i bohaterstwa, i wiary w ziemię, w powietrze i w kamień i można oddychać szeroko. Kłamane znów horyzonty, ślad niewidzialny na ziemi kreślą okręgi nieba i fundamenty z mgły półkolem chwytają sklepienie, które nie wisi nigdzie. Bezkarnie stopa przekracza kręgi wyryte na ziemi, przez pczy powietrza brnie, które nie patrzą nigdzie i są tylko kurzem i pyłem wplątanym w ostre szczeliny, w których się łamie słońce i nie trzepocze źrenica... Gdziekolwiek ziemia jest snem nie przebudzonym jeszcze, uwierzyć trzeba w kształt i kochać senny pozór, na wietrze budować mgłę i wpół nie urwać snu. Gdziekolwiek ziemia jest snem, tam trzeba dośnić do końca. --