California Love
dla telefonu Sagem
Kod: PT671692NUV
Aby otrzymać polifoniczne dzwonki California Love - 2Pac wyślij sms o treści PT671692NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:PT671692NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa polifoniczne dzwonki dostępna na telefony Sagem: MY Z-55, MY Z-5, MY Z-3, MY X6-2, MY X5-2V, MY X5-2, MY X3-2, MY X2-2, MY X1-2W, MY X-8, MY X-7, MY X-6, MY X-5m, MY X-5, MY X-4, MY X-3, MY X-2, MY V-85, MY V-76, MY V-75, MY V-65, MY V-56, MY V-55, MY S-7, MY C5-3, MY C5-2, MY C4-2, MY C3-2, MY C2-3, MY C2-2, MY C-4, MY C-3s, MY C-3b, MY C-2, MY 800X, MY 700X, MY 600X, MY 600V, MY 501X, MY 501C, MY 411X, MY 401Z, MY 401X, MY 401C, MY 400X, MY 301X, MY 300X, MY 300C, MY 212X, MY 202X, MY 202C, MY 201X,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Jakże takimi dłońmi utrzymasz pierś mleczną maleńki! - Przecież niełatwo... W żyłach matki jak w mapie drogę sobie wybierasz i spokojny - wszak nazwali cię człowiekiem - słuchasz krwi jej. Pięknie szumi twa matka. Jest jak strumień ciepły i bukiet, a ty - ryba, koncha lub owad, mlecznych światów w zadumie słuchasz, tam kształt pierwszy się zaczął rysować. Nie bój się rzeczy niedobrych, do spokoju ich prosto się przytul, od kołyski znajomy powrót poprzez głosy zielone i skrzypy. Zanim stopkami do miejsca dotrzesz, gdzie prawda będzie jak pień drzewa szorstka, porzucisz strumień najsłodszy i miękką zabawkę z włosa. I zmienisz imię. Zostaniesz tylko upartym lub wątłym, jak niegdyś żołnierzy z ołowiu siebie popędzisz do marszu, zbudujesz dom -będzie większy, piękniejszy od tego z klocków, lecz ci i dom nie wystarczy. Jakże takimi dłońmi, na których zawiła mapa, ciągle jeszcze maleńki! - utrzymasz kształt własny? Już dawno wyciekł szum, piękny szum i matka wygasła. Kiedy ziemia cię woła każdym ziarnem jak wargą, ty powierzasz się oczom wyrzuconym jak mosty, cieniem własnym się chwiejesz, głos dobywasz z oparu i jak próchno rozświetlasz twarz swą coraz widoczniej I usypiasz w ramionach pustkę, której się lękasz; nie wiesz tylko, jak wiele snu ci dadzą i kiedy - Nie myśl. Starczy. Odmierzą, mój chłopaczku maleńki, i położą w wieczności miękkiej, czystej jak śniegi. Może skąpić ci będą, ale bardzo miłować i odmierzą ci ładnie w metal śmierci warczącej, wtedy dłonie podniesiesz i znów dźwigniesz na nowo strumień mleczny. Jak Atlas będziesz dźwigał bez końca. --