zwierzęta koń konie konik koniki zwierzę
dla telefonu Sagem
Kod: B1583269NUV
Aby otrzymać kolorowe tapety - wyślij sms o treści B1583269NUV pod numer 7428
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:B1583269NUV na numer 7428
Cena SMSa wynosi 4 pln (4.88 pln z VAT).

Usługa kolorowe tapety dostępna na telefony Sagem: MY Z-55, MY Z-5, MY Z-3, MY X6-2, MY X5-2V, MY X5-2, MY X3-2, MY X2-2, MY X1-2W, MY X-8, MY X-7, MY X-6, MY X-5m, MY X-5, MY X-4, MY X-3, MY X-2, MY V-85, MY V-76, MY V-75, MY V-65, MY V-56, MY V-55, MY S-7, MY C5-3, MY C5-2, MY C4-2, MY C3-2, MY C2-3, MY C2-2, MY C-4, MY C-3s, MY C-3b, MY 800X, MY 700X, MY 600X, MY 600V, MY 501X, MY 501C, MY 411X, MY 401Z, MY 401X, MY 401C, MY 400X, MY 301X, MY 300X, MY 300C, MY 212X, MY 202C,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Żandarmom Republiki więc odjeżdżasz, oszuście, słodki szarlatanie, któryś kochał alkohol, cygara i czaple. któryś był taumaturga, bufon i hochsztapler, odjezdzasz, a więc jedźże na karku złamanie! Ach, znamy, dobrze znamy twoje promenady od "Kresow" do "Ziemianskiej", z "Ziemiańskiej" do "Kresów" dżdżyste raidy autami z córkami mechesow, noce w mrocznych winiarniach, komersze i szpady. Faktycznie, pamiętamy "noce infernalne" i "Poemat o piekle", i liścik Lechonia, toje usta za duże, spalone przez koniak i przez miłaści słotne, a fenomenalne. O, poeto nasłodszy, hodujący kwiatki, robiący tricki lepsze niż swięty Franciszek, pustkę serca wyleczył ci pełny kieliszek i krawat, w którym lśniła duża łza twej matki. A kiedy przychodziły noce niepogody, po Nalewkach się błąkał twój kabriolet stary, noc zmieniała się w strofy, a strofy w dolary... hélas! strofy są zawsze, honoraria - w środy. I takeś, o Konstanty, gwizdał po Warszawie, jak jakiś wzniosły Rilke albo zdoła Irzek; prawie co noc w "Empirze" grywałeś na lirze, rachunki dobrzy ludzie płacili łaskawie. Ale wszystko się kończy i odjeżdżasz oto, łzy Eleonory zmieszały się z deszczem, odjeżdżasz... never, never! Zostań chwilę jeszcze, lubiła cię hołota, więc zostań z hołotą. O pociągu jesienny. Jadący w szarugę, o, koła, rozstrzęsione strachem i malarią! Kochałem cię naprawdę, Stanisławie Mario, a ty szaleństwa moje i moją papugę. Konstanty Ildefons Gałczyński 1926 --