dla telefonu LG
Kod: JV860NUV
Aby otrzymać gry java - wyślij sms o treści JV860NUV pod numer 7928
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:JV860NUV na numer 7928
Cena SMSa wynosi 9 pln (10,98 pln z VAT).

Na dalekej Syberii złowrogie siły planują przejęcie kontroli nad światem. Ty jako as powietrzny masz za zadanie powstrzymać ich, zgnieść zło w zarodku. Lecisz swoim samolotem w 3 różnych sceneriach i walczysz z przeróżnymi wrogami: sowieckimi działami, czołgami, pancernikami, itd. Na końcu każdego poziomu napotkasz prawdziwe wyzwanie. Na szczęście masz swoje niezawodne działko i kilka sekretnych broni w zanadrzu.Usługa gry java dostępna na telefony LG: C1200, C2000, C3380, G5500, KG240, KG245, KP202, L342i, M6100,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Był na świecie Alcabon. Był, na pewno był! O brzóz przyszłość wiódł z mgłami walki nieustanne. Próżnię życia na karku dźwigał z całych sił! "Tere - fere!" - tak śpiewał, Gdy się śmierci spodziewał, Aż pokochał osiadłą na strychu Kuriannę. Dur go pchał wzwyż po schodach. Dur, na pewno dur! We łbie miał złote mroczki i srebrne zamiecie, Gdy wspinając się ku niej, dawał baczny zór Na czar, co się po cichu Tak utrwala na strychu, Jakby miejsca zabrakło gdzie indziej na świecie. W drzwi uderzył oburącz. W drzwi, na pewno w drzwi! Ktokolwiek w drzwi kołacze - niech wejdzie i kocha! Kurianna, jak Kurianna... Śni raczej, niż drwi... Na barłogu - od środka Patrzy duża i słodka - Lgnie do niej ufna ciału koszula - ciasnocha. Znój mu wargi przynaglił! Znój, na pewno znój! Szedł do niej po ciemnościach, jak wicher po łanie! Kto ma oczy - niech widzi! Był ich cały trój: On i barłóg, i ona, I wyrychlił ramiona, By ją porwać na trwałe wbrew światu kochanie! Biel jej ciała przywłaszczał. Biel, na pewno biel! A chłonęła go w siebie ciszkiem, jak mogiła, Poznał, czym jest czar nocy, szept i chętna ściel, I tak skochał dziewczynę, Że wołała w mrok: "Ginę!" - Bo się pierwszej miłości niechcący broniła. Gil jej w uszach zadzwonił. Gil, na pewno gil! Tak tętniła krwią śpiewną, tak drżała w głąb chcenia... Zdzierż szczęście!... Nie zdzierżyła!... Ledwo kilka chwil!... Nienawykła do czary, Zmarła z westchnień nadmiaru, Umierając, nie miała nic do powiedzenia! Strych zawinił wszystkiemu! Strych, na pewno strych! Z jego wyżyn dał w nicość nura bezpowrotnie - Zaśmiał się w samo niebo, a przy ziemi ścichł, Pilnej śmierci cios tępy Duszę rozpruł na strzępy, Aż się z niej wysypały skarby dożywotnie! Piach się z duszy wysypał! Piach, na pewno piach! Ten, co w podróż się złoci do zorzy, gdy kona - Bochen chleba w gwiazd wieńcu - skrót pałacu w mgłach - Rzęsa Boża - dwie pszczoły - I trzy z wosku anioły. Czego tylko nie było w duszy Alcabona! --