Amber Waves
dla telefonu Ericsson
Kod: R693705NUV
Aby otrzymać dzwonki EMS Amber Waves - Tori Amos wyślij sms o treści R693705NUV pod numer 7228
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:R693705NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).

Usługa dzwonki EMS dostępna na telefony Alcatel: T66, T65, T39m, T20e, T200, R600, R520m,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży, lecący z jękiem w dal - jak głuchy dzwon północy - ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy. Ja komet król - a duch się we mnie wichrzy jak pył pustyni w zwiewną piramidę - ja piorun burz - a od grobowca cichszy mogił swych kryję trupiość i ohydę. Ja - otchłań tęcz - a płakałbym nad sobą jak zimny wiatr na zwiędłych stawu trzcinach - jam blask wulkanów - a w błotnych nizinach idę, jak pogrzeb, z nudą i żałobą. Na harfach morze gra - kłębi się rajów pożoga - i słońce - mój wróg słońce ! wschodzi wielbiąc Boga. * * * W mym sercu baśni o jutrzence i fantastyczne kwiaty szronu ; w mym sercu jakby echo dzwonu ; w mym sercu zakrwawione ręce grają na strunach miesiąca odwieczny ciemny hymn. Schodzę w labirynt podziemny - u stóp mych morze się roztrąca. * * * Wampir Modlą się duchy ciemnych wód - modli się serce krwawe. W wnętrznościach mogił szlocha lud i szlocha serce krwawe. Armat spiżowych tętni grzmot i tętni serce krwawe. Bagnety pełzną pijanych rot i pełznie serce krwawe. Zadrgały bruki rżniętych miast - zadrgało serce krwawe. Wampiry gaszą wieczność gwiazd i gaszą serce krwawe. Zhańbione ciała - pusty dwór - zhańbione serce krwawe. Wtem tryumfalnie zapiał kur - i pękło serce krwawe. " * * * Stanąć tak nad morzem z chmur kłębami na dnie i w głąb niemą rzucać jarzące klejnoty ... I pod jej pałacem oprzeć skroń na murach i wyrzec się - wyrzec duszy swej na wieki ... I żagiel rozwinąć, kiedy burza wyje i mknąć ponad góry i spadać - i płynąć ... * * * Wśród czarnych mórz ogień w rubinie - widzę w głębinie Śniącą o wędrówce dusz. Migocą żarze na grobowcach gór - płonęły nam twarze miłością znad chmur. Słońce z gór wezgłowia kładło cień po cieniu - wśród ludzkiego mrowia zostałem w milczeniu. Ach, dobrze - już mrok - na chmurach popioły - widzę Boga wzrok - gdy strącił Anioły. * * * O nocy cicha, nocy błękitna u stóp Twych leżę, całując Cię - warkoczy Twoich gąszcz aksamitna po wzgórzach gwiezdnych w niebo się pnie. Srebrzą się stawy, szumią potoki i tylko serce w płomieniu burz - idę w puszcz leśnych ciemne wyroki - nocy błękitna - żegnam Cię już. * * * Noc - kryształ czarny. Iskrzą się gwiazdy nad borem. Jeszcze mam obraz Twój w sercu mem smutnem i chorem. Pociąg mię niesie w dal ku morzom, gdzie wszystko utonie - i wtedy pójdę ku wam, o gwiazd plejado, Orionie ! * * * Na maszcie moim Wega się żarzy - a na dnie zimna puszcza korali - fala wyjąca dziko się żali, jak widmo tęskne umarłej twarzy. * * * Nokturn Las płaczących brzóz śniegiem osypany, pościnał mi mróz moje tulipany. Leży u mych stóp konająca mewa - patrzą na jej trup zamyślone drzewa. Śniegiem zmywam krew, lecz jej nic nie zgłuszy - słyszę dziwny śpiew w czarnym zamku duszy. * * * Oto mej duszy świątynia - z czarnych, jak miłość, marmurów, gdziem lud spiżowych posągów zaklął nad głębią rozpaczy. Niech wicher morski gra, niech strąca lwów - Poskramiaczy w płynny wulkanów żar - w ogniowy pałac Ahurów. Tu napowietrzny most z bolesnych krwawych stygmatów między górami na morzu, jakoby nici pajęcze - i tu Cię będę niósł, jak chmura porwaną tęczę, na ten najwyższy cypl - w zorzy polarnej dwóch światów. I Tobie oddam regiony, co w skalnych zboczach mej duszy, jak ametysty lśnią : sny prerie : sny jak miesiąc w borze, i tę ścieżynę modlitwy, którą szedł Chrystus raz w mroku. A dla mnie to bezbrzeżne kraterów gasnących morze, upiory świateł, wieczność, której już nic nie poruszy - chyba ten Bóg - co przyszedł mię potępić - w Twoim wzroku. * * * Zahuczał wicher - wicher jesienny nad moim sercem - sercem tułaczem - i Anioł senny - Anioł Gehenny już mnie powitał - powitał płaczem. * * * Nade mną leci w szafir morza obłok, pojony mlekiem gór - nade mną śpiewa ptaków chór - motyl, kochanek lilij łoża... A ja pod mrokiem łzy - kamienia sączę swój ciemny jad - lecz śmiać się będę z przerażenia tego, kto zerwie kwiat. * * * Migocą złote pomarańcze w odludnym czarnym salonie - Ty upiór - rządzisz na tronie - z miesiącem wchodzę ja - i tańczę. Splecione kobry nad róż misą nurzają jady w kryształ czarek - wśród maurytańskich kolumn Wareg mieczem wskazuje tam gdzie lwy są. Miłosne krwawe pomarańcze w letargu śniącej czarnej Diany - o jęku, tylko raz słyszany ! Z miesiącem wszedłem tu i tańczę. --