dla telefonu Alcatel
Kod: BE1389NUV
Aby otrzymać grafika EMS - wyślij sms o treści BE1389NUV pod numer 7228
Aby wysłać do znajomego: Wyślij sms o treści +48xxxxxxxxx:BE1389NUV na numer 7228
Cena SMSa wynosi 2 pln (2.44 pln z VAT).

Usługa grafika EMS dostępna na telefony Alcatel: OT 715, OT 525, OT 512, OT 511, OT 332, OT 311,
Powered by Wapster.pl Reklamacje: wapster@wapster.pl | Aby skorzystać z tej usługi musisz mieć skonfigurowany telefon do połączeń z WAP.
Wierszyk...
Koło tych pagórkow piaszczystych, które księżyc po kolei odsłania jeden po drugim, jeden po drugim, ptaki śpią, tylko droga się srebrzy i Wisła świeci jak latarnia - i cisza jakby Szopen przed chwilą zamilkł, lecz niech struna się przypomni srebrna jak te koleiny zapląsają chmury z sosnami, z pagórkami, dzikie wino pocznie szeptać z dzikim winem; no i już masz polonez. Przeklęte polskie serce! Diabli wiedzą, co to jest: w liniach skrzypiec i pagórkow tego szukaj, w dzikim winie na szybie; szepty zaśpiewne i niebiosa bohaterskie, i wrzawa nad niebiosami, i pory roku jak struny skrzypcowe, cztery, cztery: wiosna, lato, jesień i zima wiatr w struny, i deszcz w struny, i grad w struny, i blask w struny, bas śnieżny i słowicza szalona kwinta, Wisła pod smyczkiem, srebro wiślane, Wisła pod palcem, ta co śpiewa najwyżej struna, rzeka na skrzypce sopranowe naciągnięta, a z worka czasu chmury, ptaki, horyzonty wielogłowe i jesień fruwająca, i ogromne lato; - chmury nad skrzypcami, i liście tuż nad smyczkiem, i te pagórki faliste, i wiatr, i światła wszystkie. * Na liściu dzikiego wina trudno jest zmieścić Warszawę i gwiazdę Wenus nad nią, a jednak w jakiejś trudnej podróży to on ci przypomni Warszawę ten liść na wszystkich kontynentach we wszystkich miastach, zaułkach labiryntach. Na liść dzikiego wina jak na mapę ojczyzny patrzę tu węgiel, mówię; tu morze jak Kochanowski rozśpiewane, a tutaj, mowię, góry, a tutaj równiny, wszystko razem jak fotografia ukochanej; ognie portów, lampy w oknach, maszyny i ludzie, nasi ludzie, budowniczowie pogody, i słońce, słońce, słońce, które przodem pójdzie przez ogrody, ogrody, ogrody; i wiatr, i wiatr w liście, i znow wyrażalna trudno nuta, drzazga cudowna pod sercem samym. Powiedz, skąd jesteś, nuto; powiedz, skąd płyniesz, nuto, nuto-latarnio idąca przed nami. To w niej, w tym błysku nagłym: twarz jakaś, chmura jakaś, jakiś sierpień, dom, dzikie wino - jak burza odetchniesz, lecz nie deszcz będzie płakać to łzy twoje szczęśliwe popłyną; gościńce złote wszystkie, rzeki wszystkie chóralnie zejdą się w twoim sercu, ziemia ciebie przyciągnie, księżyc ciebie dopadnie i po polsku ci powie: "Dobry wieczór!" A to jest dzikie wino. Rozszumiało się ono, zestroiło głos do głosu w pieśni, dzikie wino - dokoła; dzikie wino - noc wesoła; krzyczą liście: "My tutaj jesteśmy, nad tym oknem, nad tą lampą nie zagasłą, rozgadane jak jesienna plucha - jakich >TrenówBallad i romansów< można by się jeszcze w nas dosłuchać!" O, dzikiego wina nocy, czarne blaski rozsypane muzyką śnieżno-ciemną! Nocy, w kóbrej jak w pokoju babki i liść, i ptak, i gwiazda bawią się ze mną. Osowieje liść, gdy mrok go najdzie, ptak w gąszcz frunie, zaś gwiazda do nieba, pokój babki zniknie, czas szumiący swoje wody będzie toczył i rozlewał. * Ileż to lat, ileż to lat trzeba chodzić po dniach, po nocach, po schodach, po piętrach, do ilu łomotać drzwi, w ilu szukać książkach, światłach, muzycznych instrumentach! Po jakich drogach, co się w deszczu mylą, zaplątują w niebieskich zachmurzeniach, w ilu miastach z latarniami! o, w ilu nieskończonych próbach, oczekiwaniach, doświadczeniach - ażeby znaleźć jakieś jedno zdanie, które do serca komuś wejdzie i zostanie, parę słów ułożonych w dziecinny gwiazdozbiór, a ten nad czyimś oknem będzie sunął świecąc w noc zimową i powie ktoś: "Cóż, noc niebrzydka!" Bo trudno jest za włosy chwycić treść wzburzoną, rytm odmienny jak księżyc, ten sam księżyc, który Beetoven z nieba zerwał i w sonatę wepchnął. * Nad oknem, na murze, a liście takie duże - zielone, zielone dzikie wino zielone. O każdej godzinie wiatr szumi w dzikim winie - zielone, zielone, dzikie wino zielone. Uroda przyroda za nic byś jej nie oddał - zielone, zielone, dzikie wino zielone. Za siedmiu morzami napełni oczy łzami - zielone, zielone, dzilie wino zielone. I we śnie przypłynie dom cały w dzikim winie - zielone, zielone, dzikie wino zielone. I niebo, i księżyc, i wino się rozsrebrzy - zielone, zielone, dzikie wino zielone. Zaszepce na szybie, myślisz, że słuchasz skrzypiec - zielone, zielona, dzikie wino zielona. Pod serce jak nuta. I powiesz: tak, to tutaj - zielone, zielone dzikie wino zielone. Ten dach i te okna, i noc jak narzeczona - zielone, zielone, dzikie wino zielone. * Tańczy noc, rozśpiewała się po pagórkach, po kotlinach, tańczy noc, roztańczyła się w wieńcu z dzikiego wina. Klaszcze Wisła, wszystkie fale klaszczą, a nad Wisłą klaszcze wiklina, klaszcze niebo wysoko, noc tańczy w wieńcu z dzikiego wina. A to przecie wiatr dmie w srebrne pasma chmur, a każda chmura inna. Tańczy noc, jak bardzo srebrna gwiazda, w wieńcu z dzikiego wina. A to przecie najzwyklejsze liście, zwykły księżyc, co liście odciemnia - tylko że ten trylik tak srebrzyście, tylko że ten bas jak skała: ziemia. I pieśń ziemi, co jak skrzypce woła - i te strofy, co jak chmury płyną - strofy - chmury - noc czuwa, wesoła - i szumiące dzikie wino, dzikie wino - koło tych pagórkow piaszczystych, które księżyc po kolei odsłania, jeden po drugim, jeden po drugim, ptaki śpią, tylko droga się srebrzy i Wisła świeci jak latarnia. Konstanty Ildefons Gałczyński 1953 --